niedziela, 24 lipca 2011

Scrapki wyzwaniowo #5 Kartka z Shadowboxem

Na blogu Scrapki Wyzwaniowo pojawiło się nowe wyzwanie - kartka z shadowboxem. Kartka wydaje się być łatwym tematem, ale w połączeniu z shadowboxem to prawdziwe techniczne wyzwanie. Niestety nie dotarła do mnie jeszcze żadna z paczek z scrapbookingowych sklepów, więc wykorzystałam materiały znalezione w czeluściach swoich szuflad, bo inaczej nie zdążyłabym z wyzwaniem przed wyjazdem :)

Zacznijmy od głównej części wyzwania- kartka. Z racji, iż wnętrze mojej kartki jest bardzo bałaganiarskie i zapełnione niemalże do ostatniego centymetra, stronę zewnętrzną zrobiłam raczej prostą. Bazę stanowi karton wizytówkowy, który okleiłam ze wszystkich stron (wewnątrz i na zewnątrz) papierem Tima Holtza z kolekcji Lost and Found (zawsze gdy chcę zrobić coś dziwnego, ta kolekcja jest idealna i wpisuje się w klimat nietypowych prac). Kwiatuszki wycięłam z pomniejszonej wersji tego samego wzoru (tych małych kwadracików na końcu). Dodatkowe ozdoby to zapięcie w kolorze starego złota (które zrobiłam z baz których na ogół używam do robienia kolczyków) i łańcuszek na bazie kółeczek, zapinany na karabińczyk. Całość uzupełniają małe przekładki (również w kolorze starego złota), które "udają" ćwieki :)


Teraz zajrzyjmy do środka:
W środku wszystko jest bardzo po mojemu: jeden wielki bałagan :) Bazę shadowboxową zrobiłam z pudełeczek po zapałkach sklejonych ze sobą mocną taśmą dwustronną tak, by tworzyły ciekawą bryłę. Owinęłam ją papierem do paczek, który pogniotłam tak, by miękko się układał i imitował tkaninę. Załamania papieru zostały uwypuklone tuszem Distress w kolorze Walnut Stain, co nadało jednocześnie efekt postarzenia. Po lewej stronie mamy dodatki wycięte z tej samej kolekcji co baza kartki :) Po prawej stronie mamy komórki wypełnione tym co udało mi się znaleźć. Z racji, iż jest to kartka, do swoich drobiazgów dopisałam  życzenia, które mogłyby symbolizować.  

Przyjrzyjmy się bliżej:
W pierwsze okienko włożyłam całe serce ;))) Serce wygląda trochę makabrycznie, jak prawdziwe- ma żyłki i szramki. Serduszko jest wyrzeźbione z nefrytu. Miałam takie dwa, ale drugie dałam siostrze. Jest dla mnie bardzo cenne :) W drugiej komorze mamy guziki. Znalazłam dzisiaj skarb w postaci wielkiego słoja pełnego guzików, więc nie mogłam chociaż małego zalążka znaleziska nie umieścić w swoim shadowboxowym kolażu. 

Oprócz tego w pudełeczkach znalazły się muszelki i małe ametysty, które przywiozłam sobie kiedyś z pięknej podróży (tak, wiem, że można je kupić wszędzie, ale wtedy nie mają wartości sentymentalnej) :) ...

szklane kryształki ( i widzę, że malutki turkusik się też zaplątał) przyklejone tak by wyglądały jak rozsypane...

Gwiazdki odcięte z gumki do włosów...

I uśmiechnięte, wesołe czaszki (w otoczeniu krążków howlitu, które nie mają żadnej określonej roli poza wypełnianiem przestrzeni):

Ostatnie zdjęcie w pozycji "stojącej" by pokazać, że wszystko dobrze się trzyma i nie wysypuje ;)

Dziękuję autorkom za kolejne ciekawe wyzwanie. Znów świetnie się bawiłam i spróbowałam czegoś nowego :)

sobota, 23 lipca 2011

List z przeszłości "dostał" nagrodę! Juhuuu!

Pamiętacie list "z przeszłości" (specjalnie zrobiłam mu nowe, ładne zdjęcie ;) )?

Dzisiaj się okazało, że list wygrał (wylosował) dla mnie bon na papierkowe zakupy! :) Juhuu! Strasznie się cieszę. Wykorzystam go do zakupu jakichś nowych materiałów, którymi jeszcze nigdy się nie bawiłam (może mgiełki albo stempelki?), a nagroda będzie świetną okazją by spróbować! :)
Dziękuję projektantkom za wspaniałe wyzwania, które i bez nagród sprawiają wiele radości! :)

Przy okazji zrobię reklamę sklepikowi Scrapki.pl , który tak wspaniale inspiruje swoim pięknym asortymentem i wspaniałymi konkursami dla klientów :)

poniedziałek, 18 lipca 2011

Album - Domek wersja druga :)

   Pokazywałam Wam ostatnio wielką albumo-ramkę w kształcie połączonych ze sobą domków. Ponieważ domki są bardzo inspirującym tematem a ozdabianie ich to sama przyjemność wykonałam kolejny. Ten albumik, jest dużo mniejszy i inaczej wykonany. Powstał godzinę temu a już miałam na niego chętną osobę, ale bronię go dzielnie, bo z racji tematyki już podczas jego tworzenia wiedziałam dla kogo będzie.

(By zobaczyć więcej detali kliknij zdjęcia by je powiększyć)

Zacznijmy od okładki:
Jak już mówiłam cała twórczość domkopodobna jest przeznaczona na prezent, dlatego pole na tytuł jest puste. Nowa właścicielka sama sobie wypełni karteczki na notatki i wyklei albumik zdjęciami wg własnego uznania :)

Strony czekające na wyklejenie fotografiami i notatkami:




 Tylna okładka również jest dekorowana:
Do albumiku dorobiłam biżuteryjne zapięcie:

Album, podobnie jak poprzedni, może pełnić też funkcję stojącej ramki. Domki są udekorowane obustronnie,dzięki temu cała praca pomieści sporo zdjęć.

Do wykonania pracy użyłam papierów Echo Park "For The Record", karton bazowy: 7gypsies

sobota, 16 lipca 2011

Scrapki wyzwaniowo #4 List z przeszłości

Mamy kolejne wyzwanie! 
   Tak się zajęłam swoimi szeregowymi domkami (możecie je obejrzeć w poprzednim poście), że prawie zapomniałam o wyzwaniu! A wyzwanie jest fantastyczne- list do siebie z przyszłości :) Myślę, że treść jest bardziej interesująca niż koperta, (bo mam sobie w przyszłości dużo do powiedzenia), ale Wam jej nie pokażę ;) Robiłam już eleganckie, zdobione kopertki, ale ten styl nie pasował mi do tematu wyzwania. List z przeszłości powinien być... nadgryziony zębem czasu :) Powinien symbolizować jak wiele czasu minęło od jego napisania, bo pewnie wiele zmian zajdzie gdy go ponownie otworzę.
   Bazę wykonałam z papieru wizytówkowego oklejonego niemiłosiernie wygniecionym najzwyklejszym w świecie woskowanym papierem do paczek. Przetarłam go gdzieniegdzie dodatkowo gąbeczką muśniętą Distressem w kolorze Walnut Stein, co uwypukliło załamania papieru. Ozdoby powycinałam z papierów Tima Holtza z absolutnie fantastycznej kolekcji "Lost and Found". Całość uzupełnia zmaltretowany przeze mnie i umazany tuszem sznurek zakupiony w sklepie z przyprawami (zwykły sznurek, którego używa się do wiązania mięsa).
List wygląda następująco:


A tak, gdy przyjrzymy się mu bliżej:

A tak prezentuje się tył:
Pierwsze zdjęcie zdecydowanie najlepiej oddaje kolor listu. Dodałam tylko prosty napis "adresata" :) bo cały list jest utrzymany w bardzo prostym stylu. 

A teraz trochę szczegółów:
Data odbioru wraz z zegareczkiem (data nie jest przypadkowa- to będą moje 30-te urodziny ;) ):
Data odbioru. Wycięte pod spodem literki tworzą styl złowrogiego anonima ;)
I znaczki zrobione z obrazeczków wyciętych nożyczkami dekoracyjnymi (zakupionymi niegdyś za jakąś śmieszną kwotę w Biedronce)

Zmaltretowana koperta nadaje się nie tylko na wyzwanie. Myślę, że można ją wykorzystać jako humorystyczną oprawę na kartę urodzinową dla znajomych, którym chcemy żartobliwie podokuczać jak bardzo się zestarzeli ;)
Pozdrawiam wszystkich gości, którzy trafili do mnie przez blog Scrapki Wyzwaniowo. Z góry dziękuję za wszystkie komentarze :) 

Album? Ramka? Rozkładanka?

    Dzisiaj pokażę Wam to, nad czym pracowałam przez ostatni tydzień. Jest to album w dość nietypowej formie harmonijki. Można dzięki temu rozstawić go i używać jako stojącej ramki. Zdobiony jest obustronnie, więc jak się opatrzy, można go po prostu ustawić "tyłem na przód" i mieć zupełnie inne obrazki. Albumik zrobiłam na upominek-niespodziankę (aczkolwiek po publikacji pewnie osoba dla której go wykonałam domyśli się, że jest dla niej ;) ) dlatego strony są puste. Chciałam aby nowa właścicielka mogła sobie sama wykleić go swoimi zdjęciami. Zostawiłam też trochę ozdobnych karteczek na notatki. Domki mimo nowoczesnych kształtów zrobiłam w stylu vintage. Mają lekko przydymione brzegi i ozdobione są papierem w stylu starych tapet. Album wymaga jeszcze drobnych poprawek (poprawienia okienek i zrównoważenia tuszowania), ale jego ogólny wygląd mogę już Wam przedstawić. Materiałym bazowym są grube tekturki 7gypsies, papiery to oczywiście mój ulubiony EchoPark (Life is Good i gdzieniegdzie Summertime).

Po złożeniu album wygląda następująco: 


A po rozłożeniu w ten sposób (musiałam go trochę ścisnąć na biurku, bo się nie mieścił, ale nawet bardzo rozciągnięty świetnie trzyma równowagę):




A teraz kilka zdjęć wybranych stron:
Dachówki wycięłam ozdobnymi nożyczkami i mocno wytuszowałam:

 Niektóre strony posiadają okienka na wylot:

W innych za okienkami widać wesołe, letnie chmurki.

Jest nawet Pałac Kultury ;)))) 

A to miał być Łuk Triumfalny, ale nie chciał współpracować, więc przerobiłam go na wiejską chatkę otuloną kwiatuszkami (wycięłam je z papieru we wzór tapety, tak by miały ozdobne środeczki)

Jak już wspomniałam, niektóre karty są wyłącznie do zapisywania różnych różności

 A inne mają dużo miejsca by pomieściły zdjęcia :)

Jak już mówiłam album jest dwustronny, więc jak się opatrzy, to z tyłu czekają na nas zupełnie inne wzory kart gotowych do wyklejenia zdjęciami :)
A na zakończenie strona z morałem ;)

I to by było na tyle jeśli chodzi o ogólny zarys albumo-ramki. Zamówiłam zapas tekturek, więc podobne prace pewnie jeszcze się pojawią. :)

Dziękuję za to, że mnie odwiedzacie :) Będzie mi miło jak podzielicie się swoimi opiniami w komentarzu. Do zobaczenia w kolejnym poście :)

niedziela, 3 lipca 2011

Scrapki wyzwaniowo #3

 Dawno niczego nie tworzyłam, a tymczasem projektantki bloga Scrapki Wyzwaniowo rzuciły kolejne Wyzwanie.
 Nigdy nie robiłam albumów, bo zawsze wydawało mi się to formą wymagającą wielu skomplikowanych narzędzi, ale wyzwanie to wyzwanie :). Postanowiłam, że albumik powinien być nieduży i użyteczny (taki w sam do wrzucenia do torebki i noszenia ze sobą). Na komputerze "zbiałoczerniłam" i zmniejszyłam swoje ulubione zdjęcia z zeszłego roku, a następnie zostały wydrukowane na papierze wizytówkowym o fakturze płótna by dopasować je do papieru (wzór który wybrałam wygląda jak malowany na płótnie właśnie). Z racji, iż zdjęcia są biało-czarne dobrałam dla kontrastu najbardziej kolorowy papier jaki udało mi się znaleźć w swoich zbiorach. Padło na timowe, akwarelowe kwiaty, a ponieważ są bardzo piękne nie chciałam ich zasłaniać zbyt wielką ilością ozdób i postawiłam na proste i nieduże naklejki Echo Parku :)

Najpierw okładka:
Cały albumik wykonany jest na bazie jednego arkusza, który ponacinałam, poskładałam i skleiłam klejem Magic, by powstały grube strony. Grzbiet został zabezpieczony papierem o tym samym wzorze, podklejonym bardzo mocną taśmą dwustronną. Okładkę ozdobiłam odpowiednio przyciętym arkusikiem o podobnym wzorze by wyglądała  jak karty wewnętrzne. Zapięcie zrobiłam sama z części do robienia biżuterii :)
Zdjęcia musiałam trochę ocenzurować, bo Radek pragnie pozostać na mym blogu anonimowy ;) Na naklejkach są daty i miejsca wykonania zdjęć. Journaling z dokładniejszymi opisami jest w ukrytych kieszonkach (zaraz pokażę)



Tu nasze zdjęcie z wypadu motorkowego :)


 Od dawna podobała mi się ta naklejka- pasuje tematycznie do albumu :)

I ostatnia strona :)

I jeszcze zdjęcie zapięcia




Koniecznie zajrzyjcie na Bloga Wyzwaniowego, by zobaczyć jak projektantki i inni uczestnicy poradzili sobie z tym wyzwaniem! :)