niedziela, 31 marca 2013

Słodkie candy u Wikuchy

Rzadko biorę udział w candy, ale tutaj nagroda jest niezwykle kusząca. Koniecznie zajrzyjcie do Wikuchy, bo przygotowała wspaniałe cukiereczki dla odwiedzających! :)


piątek, 29 marca 2013

SMASHowe candy u Olgi

Ostatnio zafascynował mnie SMASH. Na razie tylko w teorii, bo wciąż się edukuję czym jest, podglądam SMASHujące koleżanki i oglądam produkty w sklepie ze wszystkich stron. Jeszcze nie zdecydowałam się na zakup, więc z radością odkryłam, że u Olgi można wygrać cudowny zestaw startowy! Wprawdzie chętnych jest tyle, że pewnie większa jest szansa bycia trafionym piorunem niż zwycięstwa, ale spróbować nie zaszkodzi :)


środa, 27 marca 2013

Kartki Last Minute

Myślałam, że tematyka wielkanocna została wyczerpana, ale okazało się, że zostałam bez kartek. Musiałam dorobić nowe :)





niedziela, 17 marca 2013

Lift Project- dogrywka cz. 5

Staram się nadrobić liftowania, które mi przepadły. Dzisiaj zrobiłam dwie prace. Może uda mi się zrobić też dwie pozostałe zanim upłynie czas dla spóźnialskich? :)
Jeżeli też chcecie się pobawić zapraszam do Mamajudo! Co tydzień możecie zmierzyć się ze stylem czołowych polskich scraperek, a przy okazji na bazie własnych eksperymentów nauczyć się bardzo wiele. W każdym razie ja czuję, że się uczę, a do tego odwiedzają mnie różne, miłe blogowiczki! :) 

Tym razem należało zliftować kartkę Zielonokiej. Pobawiłam się warstwami. Chyba jeszcze żadna z moich prac nie miała ich tak wiele.
Oto moja interpretacja:




A oto oryginał Zielonookiej, który był moją inspiracją:


Lift Projekt - dogrywka cz. 6

Ostatnio brakowało mi czasu by pilnować wyzwań u Mamajudo i kilka przeszło mi koło nosa. Na szczęście teraz na blogu jest dogrywka dla spóźnialskich. Udało mi się zliftować dwie karteczki (drugą pokażę w następnym poście).

Bardzo lubię prace Karoli. Jej styl jest bardzo kobiecy, pełen kwiatów, a kolorystyka delikatna i pudrowa. Zawsze z ciekawością zaglądam na jej bloga. Ten lift wyszedł mi średnio podobny, bo chyba jednak moja praca wyszła zbyt zdominowana moim stylem :) 

Oto moja interpretacja:





I oryginał w wykonaniu Karoli:


Z uśmiechem

Nawet nie pytajcie o co chodzi :) 


sobota, 9 marca 2013

Magiczny rzut Wielkanocny

Bardzo lubię Magiczną Kartkę. Ich papiery są dokładnie takie jak lubię: bardzo grube, bardzo dobrej jakości i w piękne wzory a najlepsze jest, to, że jest masa rzeczy do wycinania. Dzisiaj usiadłam do wielkanocnej kolekcji i nie mogłam się całe popołudnie oderwać. Zrobiłam aż 8 kartek, co rzadko mi się zdarza. Dwie z nich możecie obejrzeć w poprzednim poście. Reszta poniżej. Jest coś dla fanów wiosennych kwiatów i dla osób, które lubią dostawać kartki podkreślające religijny charakter Wielkanocy. Oto co dziś stworzyłam:





Wielkanoc z kurczaczkami.

W końcu, po maratonie kartkowania przychodzi taki czas, że mogę porobić coś dla siebie. Tydzień temu obkupiłam się w Magicznej Kartce, ale aż do dzisiaj nie miałam czasu pobawić się tymi papierami. Leżały sobie w pudełeczku i uśmiechały się do mnie, a ja ciągle im mówiłam "jeszcze nie czas...". Ale czas dzisiaj się znalazł. Na pierwszy rzut poszły kurczaczkowe kartki. Graficy z Magicznej Kartki chyba wiedzieli, że kurczaczki podbiją serca scraperek, więc wzór na arkuszach powtarza się kilkukrotnie. Oto i karteczki:




Poznajcie MadCuta!

Nie chwaliłam się Wam, ale ostatnio dostałam na Scrapujących Polkach nagrodę za scrap :) Tym sposobem poznałam MadCuta. Sklep był tak miły, że pozwolił laureatom pobuszować wśród swoich wirtualnych półek i obkupić się we wspaniałości. Nie ukrywam, że ucieszyło mnie to niezmiernie, bo bardzo kibicuje polskim markom scrapbookingowym i chętnie testuję ich produkty.
MadCut jest sklepem, trochę nietypowym w bardzo pozytywnym tego słowa znaczeniu. Otóż można sobie spersonalizować swój papier. Najbardziej podoba mi się to, że można sobie wybrać czy ma być jedno- czy dwustronny. Ile razy było Wam szkoda pociąć jakiś arkusz, bo druga strona była śliczna? :) Ja nie będę miała tego problemu, bo wszystkie wybrałam sobie jednostronne (zaznaczenie tej opcji znacznie obniża cenę arkusza!). Uzbierała się tego cała góra:





Wybrałam sobie po trochu z każdej kolekcji i poeksperymentowałam z dodatkowymi opcjami wyboru jak obrokacenie arkusza albo nadanie mu faktury papieru czerpanego :) O tym za chwilę. Na razie zaprezentuję Wam kolekcje.

Wybrałam sobie kilka arkuszy z kolekcji a'la walentynkowej:


 
 Pojedyncze z wielkanocnej (czy te zajączki nie są urocze?- aż żal ciąć )





I ta, która chyba najbardziej przypadła mi do gustu- kolekcja zimowa. Jest bardzo różnorodna.
Są arkusze w barwach ziemi...

 Arkusze "lekkie", sprawiające wrażenie akwarelowych obrazów (pierwszy z prawej, to mój faworyt)
I całkiem kolorowe (ten jest tak wesoły i kolorowy, że zamówiłam aż dwie sztuki):


Poniżej możecie dostrzec jak wygląda arkusz z opcją obrokacenia. Nie brałam ich dużo, bo nie jestem fanką brokatów. Obawiałam się, że może być jarmarcznie, ale efekt jest bardzo subtelny i elegancki:

A tak wygląda różnica między standardowym arkuszem a takim o fakturze papieru czerpanego. Postanowiłam zaprezentować to na odwrocie papierów, gdzie jest to lepiej widocznie. Papier z opcją "czerpaną" jest gruby jak karton, dobry na bazy. Papier standardowy ma idealną gramaturę- jest wystarczająco gruby na scrapa, ale wystarczająco cienki by poradziły sobie z nim dziurkacze:

Papiery są bardzo dopracowane graficznie. Wyglądają dość przestrzennie, co daje niesamowity efekt jakby były potraktowane mediami i pastami strukturalnymi.

Warto wspomnieć, że obsługa sklepu jest bardzo miła. Bardzo angażują się w przebieg zamówienia i szybko rozwiązują wszelkie problemy (np. te, które stwarza po drodze poczta zapominając doręczyć zamówienia...) . Zamówienia realizowane są dość szybko, bo było dla mnie zaskakujące, bo jak widzicie sporo powydziwiałam przy opcjach papierów :) Teraz tylko czekam na wenę twórczą by zrobić z nich coś ciekawego.
Podsumowując- bardzo polecam Wam bliższe poznanie MadCuta!

Dzieci szybko rosną

Jeszcze niedawno była taka malutka. Miała dwa latka i zdmuchiwała świeczki na torcie. Potem z przejęciem opowiadała mi coś po francusku w ogóle nie przejmując się tym, że niewiele z tego rozumiem :) Pamiętam, że podobała jej się zabawka, którą jej kupiłam- konik tańczący i śpiewający Lambadę :D
Jak szybko minął kolejny rok. Wydawałoby się, że jeszcze wczoraj gotowałyśmy plastikowe jedzenie na kuchence, którą podarowałam jej rok temu na kolejne urodziny. Tymczasem Karolinka ma już 5 latek! Kiedy to minęło. Zrobiłam jej karteczkę :)






I jeszcze prosta kartka z akwarelowym ptaszkiem Primy. Zrobiłam ją już jakiś czas temu, ale zapomniałam wstawić.


niedziela, 3 marca 2013

Zaproszenie

 Oto baza zaproszenia, którą zrobiłam wczoraj. Zaproszenie jest ślubne, stąd delikatna kolorystyka i bujne kwiaty :) Środek pusty do wyklejenia treścią zaproszenia. 
Niestety zimowe światło wciąż nie służy fotografowaniu.